Głównym bohaterem książki jest społeczność wyniszczonego wojną Madrytu. Ludzie o różnych charakterach, odmiennych poglądach, zróżnicowanym statusie majątkowym i społecznym. Mamy więc całą plejadę postaci. Jest Martin, wykształcony, ale wiecznie bez grosza przy duszy i bez własnego dachu nad głową poeta. Jest donia Rosa – kobieta potężna i władcza, właścicielka kawiarni, której ulubionym powiedzeniem jest „pies ci mordę lizał”. Sieje strach wśród swoich pracowników i jest zdecydowaną wyznawczynią kultu pieniądza. Mamy także „Obskubaną” – właścicielkę domu publicznego i pracujące u niej dziewczęta. Znajdą się również tak ciekawi osobnicy, jak para homoseksualistów – Julian Sorbon Suarez, zwany „Laleczką”, i José Giménez Figueras o przezwisku „Pepito Drzazga”. Spotkamy także narzeczoną gruźlika, drukarza, piekarza… i wielu, wielu innych. Jak wielu? O tym możemy się przekonać, zaglądając na koniec książki, gdzie znajduje się czterdziestostronicowy spis osób występujących. 

Powieść swą konstrukcją przypomina nieco telenowelę brazylijską lub serial obyczajowy. Mnogość wątków mieszających się ze sobą, przy czym każdy z nich mógłby stanowić osobną historię. Konstrukcja powieści pozwala czytelnikowi na swobodne podglądanie życia mieszkańców Madrytu. Zupełnie jakbyśmy spacerowali ulicami stolicy Hiszpanii i zaglądali w okna mieszkań, siadywali w kawiarniach, barach, restauracjach, obserwując zachowania ludzi, zatrzymywali się na ulicy i przysłuchiwali rozmowom przechodniów. 

Powieść „Ul” to książka odznaczająca się brutalnym i gwałtownym realizmem. Cela używa dosadnych wyrażeń, jego twórczość zabarwiona jest wulgarnością i celową prowokacją. Pisarz lubił szokować w sferze językowej. Jako ciekawostkę można wspomnieć, iż jest autorem słownika niecenzuralnych i sprośnych wyrażeń. W znakomity sposób łączy groteskową obsceniczność, deformację rzeczywistości i czarny humor z realizmem i naturalizmem. Cela mówi o polityce, religii, o tym, że zło tkwi w człowieku, w jego wartościach moralnych, za które on sam jest odpowiedzialny. W opinii pisarza ludzie są słabi, bezradni, przerzucają winę za swoje czyny na historię, czasy, w jakich przyszło im żyć, ustrój, idee polityczne. Nie tędy droga. 

Jesteś zainteresowny naszym Kursem?